CRN Brother jest obecnie inną firmą niż pięć czy dziesięć lat temu. Zrezygnowaliście chociażby z produkcji najtańszych urządzeń…

Piotr Baca …co nie przeszkadza nam w stałym zwiększaniu sprzedaży. Wśród użytkowników rośnie świadomość, że zakup taniej drukarki łączy się zwykle z dużymi kosztami eksploatacji. Kolejna istotna różnica, o której warto wspomnieć, to zupełnie inne spojrzenie na procesy drukowania. My nazywamy to optymalizacją lub zarządzaniem drukiem, a sprowadza się to do oferowania kompleksowych rozwiązań. Dotyczą one przygotowywania ofert, na które składają się usługi serwisowe, program do kontroli druku, ale również audyt i pomoc w doborze sprzętu. Wynika to m.in. z rozszerzenia oferty o sprzęt dla firm oraz oprogramowanie do zarządzania drukiem. W najbliższych latach będziemy bardzo mocno rozwijać segment usług, gdyż widzimy w nim spory potencjał. Pierwsze efekty są już widoczne. W zeszłym roku odnotowaliśmy 19-proc. wzrost obrotów w Polsce, co w kontekście sytuacji na rynku uznajemy za rewelacyjny wynik. Przy czym pierwszy raz osiągnęliśmy pozycję lidera rynku urządzeń wielofunkcyjnych monochromatycznych laserowych A4 za rok 2014.

 

CRN Jak wyglądają proporcje między przychodami ze sprzedaży sprzętu i usług?

Piotr Baca Jeszcze dwa lata temu prawie nie świadczyliśmy usług, co wynikało po prostu z funkcjonalności sprzętu, jaki mieliśmy w ofercie. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mamy produkty przeznaczone dla odbiorcy instytucjonalnego, a w tym przypadku integralną częścią rozwiązania jest oprogramowanie do zarządzania drukiem, bo jego koszt to bardzo istotna pozycja w działalności biznesowej. Sprzęt z naszej oferty i usługi są obecnie ze sobą powiązane, więc udział tych ostatnich w naszych przychodach rośnie systematycznie.
Zakładamy, że do 2020 r. 40 proc. sprzedaży Brothera będą generowały usługi związane z drukiem.