CRN Podaż mniejszych systemów wideokonferencyjnych, dostępnych dla każdej wielkości przedsiębiorstw, rośnie bardzo szybko. Obserwujemy to również w Polsce. Co pomaga, a co jeszcze ciągle stanowi przeszkodę dla rozwoju tego rynku?

Ziva Nissan Odwiedzam różne kraje w Ameryce, Europie, Azji i badam potrzeby przedsiębiorstw w zakresie wideokonferencji. Z moich doświadczeń wynika, że zasadniczo są one bardzo podobne, bez względu na to, czy mamy do czynienia z dużą, średnią czy całkiem małą firmą. Przedsiębiorstwa chcą łatwo dostępnych oraz przystępnych cenowo, ale jednocześnie naprawdę niezawodnych w działaniu systemów wideokonferencyjnych. Ta właśnie potrzeba będzie napędzać rynek. Ciągle jednak jeszcze bardzo niewielki procent pokojów konferencyjnych faktycznie jest wyposażony w rozwiązania wideokonferencyjne. Niemniej systematycznie rozwija się trend organizowania mniejszych przestrzeni roboczych, typu huddle-room. To ważny czynnik, który korzystnie wpływa na wzrost sprzedaży takich systemów, jakie proponuje Logitech.

 

CRN Producentom i resellerom niewątpliwie pomaga też chmura.

Ziva Nissan Rozwój aplikacji do wideokonferencji w chmurze to kolejny czynnik, dzięki któremu zobaczymy więcej naszych rozwiązań w pokojach spotkań. Ten trend zmienia tradycyjne postrzeganie systemów wideokonferencyjnych, jako bardzo rozbudowanych sprzętowo i programowo. Ludzie chcą się komunikować szybko i bez problemów, więc systemy mają być nie tylko łatwe do podłączenia. Powinny być także przenośne, aby wideokonferencję można było zorganizować w dogodnym dla użytkownika miejscu, bez konieczności korzystania z pomocy działu IT. My gruntownie testujemy nasze rozwiązania na ludziach „nietechnicznych” – osobach z działów HR czy finansowych. Jeśli, korzystając z naszych zestawów, mogą sami łatwo zestawić połączenie, przeprowadzić i zakończyć wideokonferencję, wiemy, że stworzyliśmy system, jakiego poszukuje rynek.

 

CRN A jak wygląda kwestia jakości takich prostych, stosunkowo niedrogich rozwiązań wideokonferencyjnych?

Ziva Nissan Przystępność cenowa nie może iść w parze z zawodnością produktów wideokonferencyjnych. Wspominałam już, że sprawdzamy, jak z naszymi systemami dają sobie radę ludzie z działów innych niż techniczne. Poza tym testujemy działanie naszych rozwiązań z najważniejszymi aplikacjami wideokonferencyjnymi wykorzystywanymi w różnych częściach świata – ich popularność zmienia się w zależności od kraju. Dlatego portfolio programów, z jakimi współpracują nasze systemy, jest szerokie. Przykładem jest kooperacja z Microsoftem i Cisco na polu wideokonferencji i rozwoju aplikacji. Systemy Logitech mają się sprawdzać wszędzie. Trudno sobie wyobrazić, że podczas umówionego biznesowego spotkania wideokonferencyjnego z ważnym klientem czy grupą klientów coś źle działa, zawodzi głos bądź obraz.