Co w takim razie dzisiaj stanowi dla Pana największe wyzwanie w zakresie utrzymania i rozwoju środowiska informatycznego w spółce? Czego dotyczą najważniejsze plany inwestycyjne w obszarze infrastruktury IT?

Dużym zmianom ulega architektura sieciowa. Stawiamy na rozwój sieci w standardzie SD-WAN (Software-Defined Wide Area Network). Pozwoli nam to na zwiększenie elastyczności w dostarczaniu usług naszym wewnętrznym klientom biznesowym, dzięki możliwości zoptymalizowania schematów trasowania w zależności od priorytetów aplikacji biznesowych i zapotrzebowania na przepustowość. Wiele firm dostarcza niezbędne do tego rozwiązania. To moim zdaniem jest właściwy wybór dla przedsiębiorstw, które mają infrastrukturę wielooddziałową.

Dlaczego Pan tak uważa?

W dużym uproszczeniu: jedną z istotnych wartości takiego podejścia do budowy sieci WAN jest to, że urządzenia zainstalowane w różnych miejscach mogą łączyć się ze sobą za pomocą różnych mediów transmisyjnych, a wybór optymalnego połączenia może być dokonywany np. na podstawie analizy dostępu do aplikacji biznesowych z zapewnieniem właściwego poziomu bezpieczeństwa.

Zauważalny jest również narastający problem (oraz koszty) z pozyskaniem specjalistów znających się na obsłudze coraz bardziej zaawansowanych rozwiązań, w szczególności poza dużymi aglomeracjami. Uproszczenie architektury sieciowej, jej konsolidacja oraz zapewnienie wysokiej skalowalności bardzo często staje się koniecznością. Takie podeście umożliwia stworzenie wysoko skalowalnej infrastruktury, która będzie solidną podstawą do budowania narzędzi wspomagających biznes (klienta wewnętrznego), takich jak systemy ERP czy Business Intelligence.

Czy stawiacie na rozwój własnego centrum danych, czy raczej myślicie o korzystaniu z usług w chmurze?

Inwestujemy w rozwój własnego data center. W nim też będziemy wykorzystywać rozwiązania hiperkonwergentne. To kolejne uproszczenie w zarządzaniu infrastrukturą informatyczną. Stawiamy na środowiska bardziej skuteczne i wydajne, które są możliwe do stworzenia właśnie dzięki hiperkonwergencji. Do chmury przeniesiemy być może część backupu, w celu jego replikacji.

Co wpłynęło na decyzję o rozwoju własnego centrum danych?

Dokonaliśmy już wcześniej sporych inwestycji w jego budowę, łącznie z zaawansowaną infrastrukturą i zabezpieczeniami, w tym przeciwpożarowymi. Trudno teraz byłoby się z tego wycofać. Poniesione koszty muszą się zamortyzować.

Czy rozważacie przejście do chmury w przyszłości?

Tego typu decyzja zależy w dużej mierze od struktury kosztów. Jeżeli firma chce rozliczać koszty operacyjne, to będzie kupować w chmurze. To w dużym stopniu kwestia polityki finansowej. Do tego dochodzą uwarunkowania technologiczne. Ważne są też zasady licencjonowania systemów dostępnych w chmurze. Należy to przeanalizować przed podjęciem ostatecznej decyzji, bo może się okazać, że w niektórych przypadkach jest to rozwiązanie droższe.