Kto nie sprawdzi kontrahenta na białej liście podatników VAT, ten nie dochowa należytej staranności - stwierdza jasno Ministerstwo Finansów.

Radzi, by w celach dowodowych wygenerować plik PDF z informacją o sprawdzaniu konkretnej firmy, wraz z datą, oraz zachować go.

Gdyby okazało się, że wybrana firma nie figuruje na liście jako podatnik VAT, ale przypuszczalnie jest w trakcie weryfikacji i dlatego nie ma jej w wykazie, resort radzi zwrócić się do naczelnika urzędu skarbowego o potwierdzenie, że wskazany przedsiębiorca jest podatnikiem VAT czynnym albo zwolnionym. Taka weryfikacja w urzędzie skarbowym oznacza dochowanie należytej staranności.

Przedsiębiorcy może nie być na białej liście nie tylko wtedy, gdy oczekuje na rejestrację, ale też gdy jest zwolniony z VAT. W ramach należytej staranności trzeba to sprawdzić - radzi resort.

Za uregulowanie należności w kwocie ponad 15 tys. zł wobec kontrahenta na konto, którego nie ma w wykazie, od 1 stycznia 2020 r. przedsiębiorca ryzykuje sankcje. Jeżeli kontrahent zapłaci VAT, nabywcy nie grozi odpowiedzialność solidarna za jego zaległości podatkowe. Jednak nawet w tym przypadku nie może zaliczyć wydatku do kosztów uzyskania przychodów - wyjaśnia ministerstwo.

W razie przelewu na niezarejestrowane konto będzie można uniknąć sankcji, w ciągu 3 dni zgłaszając ten fakt w urzędzie skarbowym wystawcy faktury. Zgłoszenia musi dokonać przedsiębiorca, który dokonał zapłaty. Jeżeli o przelewie na rachunek spoza białej listy zawiadomi skarbówkę sprzedawca (odbiorca przelewu), nic to nie pomoże nabywcy. Nie uniknie on konsekwencji - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" powołując się na interpretację MF.