Ericsson zapowiedział odpis w wysokości ok. 690 mln dol. za IV kw. ub.r. w związku z nieudaną restrukturyzacją jednostki wsparcia biznesu (BSS). Porażką okazała się nowa platforma, która miała pomóc klientom w aktualizacji dużych systemów IT. Nie było popytu na takie rozwiązania - wyjaśnia koncern. Po projekcie zostały wydatki. Ericsson zapowiedział dalszą restrukturyzację oraz redukcje. Koszty zmian w 2019 r. oceniono na ok. 167 mln dol. W sumie więc restrukturyzacja obciąży wynik Ericssona sumą ponad 850 mln dol.

BSS ma wdrożyć nową strategię w ramach usług cyfrowych, która obejmie produkty do rozliczeń w czasie rzeczywistym. Usługi cyfrowe generują ok. 17 proc. sprzedaży grupy. Dzięki nowej strategii działu wsparcia biznesu marże w tym obszarze mają być jednocyfrowe w 2020 r. oraz przekroczyć 10 proc. w 2022 r.

Ericsson to obok Nokii i Huawei jeden z potentatów na rynku sprzętu telekomunikacyjnego. Koncerny rywalizują o budowę sieci 5G, obie europejskie firmy obiecują więc inwestorom lepsze czasy. We współpracy z Ericssonem uruchomiono w ub.r. pilotaż 5G w Łodzi. Ostatnio Ericsson z niemieckim T-Mobile testował radiolinie, pozwalające na łączność w przepustowości odpowiedniej dla 5G (40 Gb/s). Deutsche Telekom, do którego należy T-Mobile, w grudniu ub.r. zapowiedział przegląd planów współpracy z dostawcami infrastruktury, co odebrano jako sygnał rezerwy wobec chińskich producentów. Niemieckie władze stoją jednak na stanowisku, że żadna firma nie zostanie wykluczona z budowy sieci 5G w tym kraju.