Windows 7 mimo bliskiego końca darmowego wsparcia jest nadal tak rozpowszechniony, że Microsoft zaoferował wsparcie wszystkim przedsiębiorstwom, które nie zdążą przejść na Windows 10 w najbliższych miesiącach (do 13 stycznia 2020 r.). Pomoc nie będzie jednak darmowa. Otóż z oferty przedłużonego płatnego wsparcia Windows 7 (ESU - Extended Security Updates) będzie mogła skorzystać każda firma, która używa Windows 7 Professional albo Windows 7 Enterprise. Wielkość organizacji nie ma znaczenia. Według dotychczasowych zapowiedzi ESU miał być dostępny tylko dla dużych klientów, którzy korzystają z licencji wolumenowych Microsoftu.

Zgodnie z nowymi zasadami od 1 grudnia 2019 r. przedsiębiorstwa dowolnej wielkości będą mogły nabyć przedłużone wsparcie dla Windows 7 poprzez program CSP (Cloud Solution Provider).

Microsoft informując o zmianie nie podaje wysokości opłat za ESU. Potwierdza natomiast, że potrwa ono najwyżej do 2023 r. i będzie co roku droższe.

Stawki ustalone przed obecnym rozszerzeniem programu wynosiły dla Windows 7 Enterprise: 25 dol. za każde urządzenie w 2020 r., 50 dol. w 2021 r. oraz 100 dol. w 2022 r.

Windows 7 Professional został wyceniony odpowiednio na 50 dol., 100 dol. i 200 dol. od każdej maszyny w firmie, która korzysta z ESU.

Taki poziom cen ma skłonić przedsiębiorców do jak najszybszego przejścia na Windows 10. Póki co ESU może stać się jednak sporym biznesem. Według danych Kaspersky'ego z sierpnia br. Windows 7 używany był nadal przez 38 proc. firm mikro oraz 47 proc. MŚP i korporacji łącznie, ale z pewnością część z nich ma w swoich PC domową wersję "Siódemki", która po styczniu 2020 r. nie będzie dodatkowo wspierana.