Członkowie zarządu MCI Capital na życzenie komendy stołecznej policji przekazali dokumentację związaną ze sprawą śledztwa, które prowadzi warszawska prokuratura okręgowa - poinformowała spółka. Dotyczy ono nabywania przez inwestorów certyfikatów subfunduszu MCI.TechVentures 1.0 (działającego w ramach MCI.PrivateVentures FIZ). Policja prowadzi czynności procesowe na zlecenie prokuratury.

MCI podkreśla, że nie jest stroną w postępowaniu, a śledztwo nie dotyczy sposobu zarządzania aktywami funduszu i procesu inwestycyjnego. Zarząd deklaruje chęć jak najszybszego wyjaśnienia sprawy i gotowość do pełnej współpracy z prokuraturą.

Śledztwo zostało wszczęte w związku z niezadowoleniem inwestorów, którzy w tym roku nie mogli wyjść z inwestycji, wykupując certyfikaty funduszu mimo złożenia takiej dyspozycji. Wynikało to z tego, że pierwszeństwo wykupu ma MCI Fund Management.

Prokuratura poinformowała, że prowadzi śledztwo w sprawie "doprowadzenia, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w kwocie ok. 400 mln zł ok. 1000 inwestorów nabywających certyfikaty inwestycyjne funduszu MCI TechVentures 1.0., za pomocą wprowadzenia ich w błąd co do możliwości realizacji zysków w przypadku złożenia dyspozycji wykupu posiadanych certyfikatów". Zaapelowała do osób, które miały problemy z umorzeniem w ostatnich latach, by zgłaszały się do śledczych.

Jak zapewnia MCI, zasady wykupu, jakie zastosowano w br., są zgodne ze statutem funduszu i obowiązującym prawem, ponadto nikt z inwestorów nie został poszkodowany.