Opór mniejszościowych inwestorów przeciwko sprzedaży Xerox przyniósł skutek. Firma zrezygnowała z przejęcia przez japońską korporację Fujifilm, co uzgodniono w styczniu br. w umowie między spółkami. Amerykański koncern miał zostać włączony do wspólnej spółki Fuji Xerox. Transakcja miała zostać sfinalizowana w II poł. br. Jednak do tego nie dojdzie.

"Zarząd Xerox uważa, że ​​w najlepszym interesie spółki i wszystkich jej udziałowców jest rozwiązanie proponowanej transakcji i zawarcie nowej ugody z Icahnem i Deasonem" (mniejszościowymi udziałowcami, przeciwnymi sprzedaży) - głosi oświadczenie spółki. "Zgodnie z umową, zarząd Xerox zostanie zrekonstruowany w celu określenia najlepszej drogi rozwoju i maksymalizacji wartości dla akcjonariuszy Xerox."

CEO Xerox, Jeff Jacobson i cztery inne osoby z zarządu odchodzą, a kontrolę przejmą mniejszościowi inwestorzy. W końcu kwietnia wskutek ich pozwu nowojorski sąd nakazał wstrzymanie transakcji sprzedaży Xerox. Obaj utrzymywali, że nie jest ona korzystna dla amerykańskiego producenta. Ponadto zarzucali CEO firmy konflikt interesów - według nich forsował on umowę z Fujifilm, by utrzymać się na stanowisku. Nowym CEO Xerox będzie John Visentin, powiązany z Icahnem.

Xerox uzasadniając rezygnuję z transakcji wskazał na decyzję sądu. Ponadto uzasadniał, że Fujifilm nie odpowiedziało na wezwanie do renegocjacji umowy, co miało spełnić oczekiwania mniejszościowych udziałowców,. Nowy zarząd ponownie będzie rozważać "strategiczne inicjatywy" dla firmy.