Karol Okoński, pełnomocnik rząd ds. cyberbezpieczeństwa, zadeklarował według PAP, że władze chcą uniknąć uzależnienia od jednego dostawcy przy budowie sieci 5G. Dodał przy tym, że informacje dotyczące ryzyka współpracy chińskich firm z wywiadem mogą mieć wpływ na wybór dostawcy sprzętu. Jednak poprzez odpowiednie przepisy trzeba zabezpieczyć się przed ryzykiem podatności czy interwencji w urządzenia, które mogą destabilizować sieć.

Z drugiej strony zauważa, że infrastruktura 5G będzie wykorzystywać już działającą sieć 4G i 3G i nie można tego ignorować. Wyjaśnił, że nadal trwają analizy, jakie optymalne rozwiązania wybrać. Mija więc kolejny miesiąc rozważań, jakie stanowisko polskie władze zajmą wobec Huawei. W styczniu br. pełnomocnik poinformował, że analizowana jest możliwość wykluczenia Huawei z budowy infrastruktury 5G w Polsce.

W kwietniu br. pełnomocnik stwierdził, że wykluczenie jakiegokolwiek dostawcy z budowy sieci 5G byłoby ostatecznością. Obecnie kraje UE próbują skoordynować działania w związku z bezpieczeństwem sieci 5G. Analiza ryzyka w tej kwestii ma być gotowa pod koniec czerwca, w związku z tym stanowiska polskich władz raczej nie należy spodziewać się wcześniej - wynika z wypowiedzi pełnomocnika.

Na majowym szczycie UE i NATO w Pradze stwierdzono w kwestii bezpieczeństwa sieci 5G, że trzeba uwzględnić ryzyko ze strony innych państw, ale UE nie zajmuje negatywnego stanowiska wobec żadnego producenta i państwa.

Huawei podkreśla, że bezpieczeństwo cybernetyczne powinno opierać się na danych technicznych, a nie na ideologii i kraju pochodzenia producenta.